Dlaczego pszczoły nie noszą zegarków?

czas

 

Teoria ewolucji Darwina spowodowała rewolucyjne zmiany w postrzeganiu czasu. Przede wszystkim przedłużona została historia i to w spektakularny sposób, ponieważ wstecz. Pojawiły się zupełnie nowe kategorie, takie jak czas filogenetyczny i ontogenetyczny. Mimo że wielu biologów starało się opisać różnicę między czasem historycznym a biologicznym, przyjmowali antropocentryczną perspektywę, odliczając czas minutami, latami i epokami.

Procesy życiowe działają w sposób skoordynowany. Każdy gatunek zwierzęcia posiada swój własny czas, który współgra z jego własnymi aktami postrzegania i działania. Zachodzi związek między procesami fizjologicznymi, budową morfologiczną i przedmiotami świata zewnętrznego, który powstaje wyłącznie za pośrednictwem znaków percepcyjnych i poprzez działanie. Wszystkie żywe organizmy posiadają stały i specyficzny zestaw narządów zmysłów. To dzięki nim mogą poznać formę zewnętrznych przedmiotów, ale, co równie ważne, sensorium zwierzęcia pozwala mu określić szczególne ramy czasowe dla różnych czynności życiowych, jak również samą długość życia.

 

Chwila apercepcji

Jeśli zastanowimy się nad takim czasem osobniczym, będziemy musieli przyjąć pewne metafizyczne stanowisko. Czas percepcyjny żywego organizmu, powiedzmy pszczoły, składa się z chwil (nieokreślonych zegarem jednostek). Taka chwila to moment, gdy świat się zatrzymuje, traci swoją dynamikę a do zmysłów pszczoły dociera pewien specyficzny bodziec, który niesie ze sobą ważne dla naszego owada znaczenie. Może to być delikatna wibracja powietrza, która zapowiada nadciągający deszcz i powoduje, że pszczoła powraca do ula. Taki moment wywołuje odruch, który zostaje natychmiast zrealizowany.

Czas łączy wewnętrzne procesy oraz zewnętrzne znaki. Wiąże je w tych samych momentach i umożliwia jednoczesny przepływ zdarzeń i aktów percepcji. To niedostrzegalne dla nas drżenie powietrza jest dla pszczoły mediatorem między światem a częściami jej drobnego organizmu. Taka znacząca chwila opisuje rozpiętość czasu dla tego, co wydarza się poza organizmem – to czas nadciągającego deszczu. Czas, w przeciwieństwie do przestrzeni, nie rozdziela ciała i otoczenia. Docieramy tu do pojęcia apercepcji Kanta, w której to powstaje jedność jaźni pszczoły i znaku, który wywołuje u niej stan gotowości do ucieczki. Postrzegana chwila nie posiada żadnych innych wymiarów niż „teraz” lub „bycia tu i teraz”.

Ten sam przedział czasu może obejmować różną liczbę chwil odczuwanych przez różne żywe organizmy. Niektóre z nich posiadają ich znacznie więcej niż my, ludzie. Dla innych zaś czas płynie znacznie wolnej, ponieważ ich znaczące chwile są jakby rozciągnięte. Ślimak nie postrzega czasu jako płynącego wolniej niż czas pszczoły, mimo że jego znaczące chwile trwają znacznie dłużej. Upływ czasu różnych gatunków zależy od ich zdolności percepcyjnych, właściwości narządów i ograniczeń rozwojowych. Długość chwili u odmiennych organizmów jest mierzalna jedynie poprzez międzygatunkową analizę porównawczą. Wszystkie gatunki żyją we własnych specyficznych gatunkowo czasach, zależnych od wewnątrzgatunkowego „taktowania”.

 

Czas technologiczny a plany czasowe

Czas zatem nie może być opisany jako uniwersalne złącze percepcyjne. Filozofia biologii musi sobie poradzić z tym szaleństwem organicznego czasu. Czas ludzki – technologiczny jest narzędziem, które mierzy jedynie własne istnienie. Łatwo jest zatem popełnić błędne założenia o czasie innych-nie-ludzkich istot. Tymczasem uznanie różnorodności odmiennych planów czasowych żywych organizmów może znacząco wzbogacić badania nad zasadniczym znaczeniem mijania. Natomiast refleksja filozoficzna w biologii może poszerzyć swoje rozważania na poziomie percepcyjnym, ewolucyjnym i ekologicznym.

 

Share Button